Michał Stankiewicz: nigdy nie wiem, jak skończy się mój dzień

m-stankiewicz

Michał
Stankiewicz
Senior Project Manager

Warsaw, Poľsko

Michał Stankiewicz w Prologis pracuje już od ośmiu lat. To tak zwany „człowiek orkiestra” – potrafi przeprowadzić proces inwestycyjny od samego początku, czyli od rozmów z klientem, aż do momentu wręczenia mu kluczy, do świeżutkiego, dostosowanego do potrzeb najemcy, magazynu. Dzięki swojemu kilkunastoletniemu doświadczeniu na rynku nieruchomości, ma wiedzę o każdym etapie budowy – od konstrukcji, przez instalacje, aż po wykończenie budynku.

Twierdzi, że każdy etap inwestycji i dopilnowanie szczegółów są dla niego jednakowo ważne i żadnego nie wyróżnia. Jednak po chwili dodaje, że najbardziej lubi zarządzanie procesem budowlanym.

– Magazyny tworzą ludzie. Mając najlepsze maszyny i najnowocześniejsze materiały jesteśmy w stanie uzyskać efekt dobry. Aby uzyskać najlepszy efekt, konieczne jest zaangażowanie zgranego zespołu profesjonalistów, którym zależy na tym, by zbudować coś wyjątkowego. Dlatego szczególną uwagę przywiązuję do wyboru generalnego wykonawcy, podwykonawców, konsultantów czy inspektora nadzoru – podkreśla.

Jako Senior Project Manager w Prologis koordynował już kilkadziesiąt budów. Co w pracy sprawia mu największą frajdę?

- Lubię to tempo i element zaskoczenia. W mojej pracy trudno się nudzić. Nigdy nie wiem, jak skończy się dzień. Z zewnątrz mogłoby się wydawać, że magazyny są podobne, ale to nieprawda. Pracujemy z tak różnymi klientami – producentami, usługodawcami, logistykami, e-commerce. Każdy biznes jest inny, dynamicznie się zmienia, dlatego też nasi najemcy mają bardzo odmienne wymagania – opowiada Michał i śmieje się, że dla równowagi w domu potrzebuje spokoju i przewidywalności.

Nic więc dziwnego, że w zespole pełni nieoficjalną funkcję specjalisty od dużych wyzwań. Wszędzie tam, gdzie klient ma wyjątkowo skomplikowane wymagania albo trzeba działać w niekonwencjonalny sposób, pojawia się Michał. Od razu rzuca się w oczy jego opanowanie i spokój. Nigdy się nie denerwuje, nie podnosi głosu, ale działa metodycznie i konsekwentnie dąży do celu.

– Jeszcze nie zdarzyło mi się, żeby klient był niezadowolony z poziomu obsługi w Prologis. Firma wymaga od nas dużego poziomu uczciwości w relacjach z klientem – wysokie standardy etyczne w biznesie to jeden z naszych filarów. To dla mnie prywatnie również bardzo ważne i myślę, że to jeden z ważniejszych powodów, dla których związałem się z Prologis na dłużej – podkreśla.

Michał Stankiewicz skończył Wydział Inżynierii Lądowej na Politechnice Warszawskiej. Na co dzień pracuje w warszawskim biurze Prologis, jednak jego praca i działalność wiążą się też z podróżami po całym kraju.

– To kolejny z ciekawszych aspektów mojej pracy – poznawanie nowych miejsc i ludzi. Wbrew pozorom, Polska wcale nie jest monokulturowym krajem. W regionach ciągle wiele rzeczy mnie zaskakuje i ciekawi. Lubię słuchać i patrzeć, jak żyje się gdzie indziej i jak robi się tam biznes – podsumowuje.